„Nie oczekuj lepszych rezultatów, jeśli wciąż robisz to samo”


Albert Einstein

Porozumienie bez przemocy (PBP) jest metodą, dzięki której możemy uczyć się być uważnym na potrzeby swoje i innych ludzi.. Uważność- inaczej można określić, jako bycie w kontakcie ze sobą -  z własnymi uczuciami i potrzebami oraz ze światem zewnętrznym – uczuciami i potrzebami innych ludzi. PBP jest sposobem na rozwijanie empatii, czyli tzw "języka serca", albo "języka żyrafy".

Do najważniejszych potrzeb każdego człowieka należą: potrzeba bezpieczeństwa, miłości, szacunku, zrozumienia, wspólnoty, autonomii, kreatywności i sensu. Oczywiście, potrzeb mamy znacznie więcej. Doświadczane przez nas uczucia wskazują na ich zaspokojenie (doznajemy wtedy przyjemnych emocji), lub przeżywana frustracja mówi o ich braku (świadczą o tym przykre emocje).

Innym źródłem informacji o naszych potrzebach są myśli tj. przekonania, interpretacje, osądy i oceny. Np. gdy mówię lub myślę: „jak on mógł mnie tak zignorować”, to najprawdopodobniej moimi potrzebami są: zrozumienie, szacunek, potrzeba ważności, lub uznania.

Poznanie siebie i swoich potrzeb jest droga do budowania bliskości.

Gdy przeanalizujemy nasze myśli, odkryjemy, że w naszej głowie mieszka stado "szakali", które bezustannie podpowiadają  nam co z nami lub innymi osobami jest nie tak. Za "szakalowe" myślenie płacimy wysoką cenę, ponieważ tracimy kontakt z energią życia, z radością i wolnością. Przez to nie możemy dostrzec nowych możliwości i rozwiązań. Boimy się popełniania błędów, bo za nimi stoją "szakalowe" myśli i oskarżenia.

Jednak autor PBP Marshall Rosenberg jest zdania, że nikt nigdy nie popełnił błędu ani nikt nigdy go nie popełni.

Interpretujemy konkretne zdarzenie jako błąd, ponieważ osądzamy siebie. Jeżeli uznamy, że działanie ma zawsze konkretny powód, którym jest zaspokojenie jakieś naszej potrzeby, nie możemy twierdzić, że popełniliśmy błąd. Po prostu wybraliśmy jakieś działanie, jakiś sposób i miało to jakieś konsekwencje. Jeżeli nie chcemy tych konsekwencji, przemyślmy zmianę sposobu zachowania a to zdarzenie potraktujmy jako naukę na przyszłość. To buduje wolność i szacunek do siebie.

Podejściem PBP jest wogóle zwracanie uwagi na wzmacnianie w sobie życia i radości. W jaki sposób motywujemy się do robienie różnych rzeczy? Czy działamy z ciekawością, radością i przyjemnością dbania o siebie? Czy też zmuszamy siebie lub inne osoby do zrealizowania danej potrzeby?

Gdy nakazujemy coś sobie myśląc: „powinnaś to zrobić”, "inni tego oczekują" wywieramy na sobie presję, stosujemy przemoc. Natychmiast coś w nas stawia opór na ten brak wolności decydowania o sobie,na brak autonomii. I mamy gotowy konflikt wewnętrzny. Przez niego tracimy cenną energię i radość istnienia.

Rozwiązaniem jest działać przez innego rodzaju motywację – słuchanie potrzeb i pragnień. Nawet w konflikcie po każdej stronie sa jakieś potrzeby do wysłuchania i uwzględnienia. Pragnienia dają energię i satysfakcję z życia. I nie chodzi tu o dziecięce zachcianki. Pragnienia są motorem życia, motorem tego, że nam się chce działać. "Powinności" nas do działania zmuszają.

Poniższe ćwiczenia są sposobnością do uważniejszego doświadczania swoich uczuć i potrzeb.

Ćwiczenia:

1. Zastanowię się nad przebiegiem minionego tygodnia. Zwrócę uwagę na jedną, wybraną sytuację, w której doświadczałam/em silniejszych emocji. Spróbuję określić, jakie to były uczucia. Następnie będę obserwować, co aktualnie czuję powracając do tamtych okoliczności. Porównam też, czy teraz przeżywane uczucia są takie, jak wcześniej, czy zaistniała jakaś różnica. Jeśli obserwuję w sobie różnicę przeżywanych uczuć to, na czym ona polega?

2. W oparciu o powyższe zadanie zastanowię się, o jakich moich potrzebach mówią przeżywane uczucia, czyli jaka moja potrzeba została zaspokojona (w przypadku doznawania przyjemnych uczuć), lub jakich potrzeb nie zaspokoiłam/em (w przypadku przeżywanej frustracji). Następnie sprawdzę, jak teraz się czuję, gdy wiem, o jakie potrzeby mi chodzi.

3. W najbliższych dniach będę zwracać uwagę na swoje emocje i potrzeby. Spróbuję bliżej określać, czego doświadczam wg proponowanego wzoru: czuję……., bo potrzebuję……… W ćwiczeniu postaram się unikać interpretacji zaistniałej sytuacji (czyi swojwj oceny).
Przykład: Gdy rano przyszłam do pracy poczułam znużenie i niechęć, bo potrzebuję wypoczynku, swobody i urozmaicenia. Pomyślałam dobrze, że wkrótce mam urlop.

4. W oparciu o obserwacje swoich uczuć i potrzeb, skupię uwagę na jednej wybranej przez siebie potrzebie i zastanowię się, w jaki sposób mogę dbać o jej realizację. Następnie podejmę decyzję i działania umożliwiające mi jej zaspokojenia. Potem zobaczę, jak doświadczam zaistniałem zmiany; jak się z tym czuję, co myślę o sobie.

Lekcję przygotowała: Agnieszka Rejsler-Doroszewska