„Nie oczekuj lepszych rezultatów, jeśli wciąż robisz to samo”


Albert Einstein

Hesychia po grecku oznacza ciszę, bezruch.

Zastanówmy się czym jest cisza… Czy to tylko przerwa miedzy słowami, brak dźwięków?

Cisza jest nie tyle zaprzeczeniem mówienia, co początkiem słuchania – tego, co żywe w nas i w otaczającym świecie. Cisza jest sposobnością do empatycznego połączenia i życia świadomego „tu i teraz”. Cisza jest czymś głębokim w nas. Może prowadzić do medytacji, czyli modlitwy…

Adi Śiankara, indyjski mędrzec, który żył prawdopodobnie w VIII wieku, widział w człowieku trzy warstwy: ciało fizyczne (Ciało), ciało subtelne (Umysł) i ciało swobodne (Dusza, Serce). My ludzie XXI wieku, żyjemy w świecie intelektualnym, zdobyczy technicznych, nauki – z dala od kontaktu z ziemią. Większość czasu spędzamy siedząc w pomieszczeniach, przy sztucznym świetle. Paradoksalnie gdy mamy najwięcej sił – czyli latem, wyjeżdżamy odpocząć, a zimą – która całą przyrodę skłania do odpoczynku – zmuszamy się do intelektualnego i fizycznego wysiłku. Popadamy w skrajność: albo swego ciała w ogóle nie zauważamy, albo jest obiektem kultu. W obu tych sytuacjach nie ma przepływu harmonii Ciała, Duszy i Umysłu.

Świat konsumpcji, w którym obowiązują zasady „więcej, lepiej, szybciej” zachęca nas do rywalizacji. Twierdzi, że im więcej posiadamy, tym jesteśmy lepsi. Niemniej jednak, dusza się nie poddaje. Nie szuka swojej tożsamości w materialnym posiadaniu, tak jak robi to ego, ani nie wymaga od nas abyśmy najpierw odnieśli sukces życiowy. Lecz wewnętrzna tęsknota prowadzi nas do skupienia, uważności, zatrzymania się na chwilę. Świadomość tego, co pojawia się w naszym umyśle, zwracanie uwagi na emocje oraz praca nad automatycznym reagowaniem (oduczanie), powoduje, że doznajemy większego spokoju i poczucie zintegrowania. Przykładem tego może być medytacja. Medytacja jest podobno stanem naturalnym, ale przez słowa, koncepcje, uwarunkowania społeczne i kulturowe tracimy swoją niewinność – „otwartość i ciekawość dziecka”.

Ponadto, praktyka uważności pomaga rozwijać intuicję. Intuicja to poczucie, że coś wiemy, choć nie wiemy skąd. Natomiast podczas myślenia racjonalnego rozważamy za i przeciw, analizujemy różne możliwości, mamy wgląd w tok rozumowania. We wglądach intuicyjnych odpowiedź się w jakiś sposób sama pojawia. Jako ciekawostkę dodam, że neurobiolodzy wykazali, że nagłe poczucie „odkrycia” poprzedza równie nagły wzrost aktywności mózgu; 30 milisekund przed zrozumieniem, czy olśnieniem następuje szczyt aktywności fal gamma w mózgu – najwyższej częstotliwości generowanej przez mózg. Nowe połączenie umożliwia świadome postrzeganie danej sprawy w zupełnie nowy sposób. Również prowadzone badania nad pracą mózgu w trakcie medytacji mówią o jego rozwoju.

Medytacja rozwija nie tylko duchowo, ale i fizycznie – rozwija struktury mózgu, chociaż podczas niej nie robisz nic konkretnego. Medytacja jest stanem bez woli – niedziałaniem, odprężeniem. W medytacji nie ma wniosków. Jednym słowem medytacja nie może być narzuconym wysiłkiem, nie może męczyć i wyczerpywać. Jest wyborem wynikającym z pragnienia…

Codziennie spotyka nas wiele pozytywnych rzeczy, jednak większość z nich nie zauważamy. Odwrotnie w przypadku negatywnych zdarzeń: natychmiast je dostrzegamy, przeżywamy, a mózg rejestruje je błyskawicznie w pamięci długotrwałej. Jest to mechanizm obronny działający na rzecz ochrony życia. W ten sposób reagujemy nawet wtedy, gdy nie występuje realne zagrożenie. Wiele nieprzyjemnych stanów emocjonalnych na drodze uwarunkowania szybko łączy się z doznaniami w ciele i wywołuje pewne odruchy.

Na szczęście możemy sami, świadomie przyczyniać się do zmiany własnych odruchów, a co więcej pracować nad tworzeniem takich połączeń mózgowych, które sprzyjają obecnie naszym potrzebom, rozwojowi i życiu.

Ćwiczenia:

1. Usiądź wygodnie albo jak wolisz połóż się i uważnie oddychaj, czyli obserwuj swój oddech bez próby zmieniania czegokolwiek. Wewnętrznie „popatrz” na swoje ciało; czy Ci wygodnie, jakie odbierasz wrażenia, co mówi Ci Twoje ciało? Następnie skieruj uwagę na zewnątrz - słuchaj dźwięków, jakie docierają do twoich uszu. Zatrzymaj się na zmyśle powonienia – co czujesz.

2. Zobacz jak idą ci, którzy się spieszą – pochyleni do przodu, pierwsza idzie głowa. Poćwicz – spróbuj przejść kilkanaście kroków w taki właśnie sposób. Potem przejdź na tył ciała – tak, żeby głowa cofnęła się i to nogi poszły pierwsze, o ile więcej napięcia jest w pierwszym sposobie chodzenia. Spróbuj doświadczyć tej różnicy.

Lekcję przygotowała Agnieszka Rejsler-Doroszewska, w oparciu o artykuły z czasopism: Fokus wrzesień 2012, Sens marzec 2013, Medytacja nr 4/2013.